Zabrze - Salmopol - Zabrze

Sobota, 25 kwietnia 2009 · Komentarze(2)

Forma olimpijska i w takiej też restauracji jedliśmy obiad ( ceny też były olimpijskie).


W szóstkę wyruszyliśmy z Zabrza , by dotrzeć na Salmopol a potem wzdłuz Wisły w większości polnymi drogami wrócić do domu.


Mapka trasy z GPS
TRASA GPS

LASAMI

Czwartek, 23 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Z Heńkiem i Jerzykiem po lasach lublinieckich, odwiedzilismy pierwszy raz w tym roku Chechło.
Ślad GPS na mapie

Morze rybnickie - lasy lasy

Wtorek, 21 kwietnia 2009 · Komentarze(1)
21 kwietnia Rudy - Rybnik - lasy mikołowskie.


123 km mapa GPS



Zamówiliśmy koszulki i pognaliśmy nad morze rybnickie.



Pokonywaliśmy drobne przeszkody.



Przebijaliśmy sie pod autostradą.



Przy pięknej słonecznej pogodzie, podróżowaliśmy po Śląsku.

USTROŃ - kUBALONKA - gRANICA 3 MOCARSTW - kONIAKÓW - kUBALONKA - DESER rÓWNICA

Niedziela, 19 kwietnia 2009 · Komentarze(1)
19 kwietnia 2009

Granica trzech mocarstw.

Szczegółowa mapka tuttaj GPS
MAPA GPS

Z Romanem i Heńkiem 92 km po górkach.



Jestem cieńki w górkach, zmusili mnie do maxmalnego wysiłku, ten kopiec na końcu , na deser, to Równica.

Zbieg granic Polski, Czech i Słowacji

Słup graniczny

Heniek zmuszony do kotleta - Koniaków

Zajechany na Równicy

2500 m przewyższenia.

Kwietniowa walka z wiatrem

Czwartek, 16 kwietnia 2009 · Komentarze(1)
MAPKA TRASY >> Opis linka
Niedaleko mnie będzie budowana autostrada A1, przecinająca ścieżkę rowerową do Gliwic. Obecnie tak to wygląda. Ciekawe czy zrobią mostek ?.

Z Heńkiem wybraliśmy się do lasów Lublinieckich, przy słonecznej acz wietrznej pogodzie zrobiliśmy ponad 110 km, z tego 40 km po lasach.
Dobrze znaną trasą, wkrótce dotarliśmy pod Lubliniec i skręciliśmy w czerwoną ścieżkę rowerową do lasu. Tu znaleźliśmy niezłe ołówki, Roman na takich sporo by zarobił.

Jadąc ciągle prosto, docieramy do Piłki, a następnie do Koszęcina. Droga silnie zapiaszczona, niezły trening przed morską wyprawą 2009. Szczegółowa mapka. Teraz trochę asfaltem i w Drutmani wskakujemy do lasu. Leśnymi drogami docieramy do Mikoleski, wspaniała cisza i oklice.

Przez Mediary, obok zamkniętej jednostki wojskowej docieramy do Zbrosławic. Mało kto wie, że znajduje sie tutaj dobrze utrzymany bunkier z przed II Wojny Światowej, który można zwiedzać.

Melduję, że bociany już wróciły.

WIELKANOC JAJKA OPADAJĄ

Piątek, 10 kwietnia 2009 · Komentarze(5)

Tradycyjnie jak co roku
sypią się życzenia wokół,
większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych,
a ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu
wpaść na rower gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich
jedząc jajka z jednej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju
czując się jak Adam w raju,
może piwko pijąc z rana,
wspomisz chwile HURAGANA.

ORZESZE 2009

Poniedziałek, 6 kwietnia 2009 · Komentarze(2)
5 kwietnia Orzesze.
Impreza okazała się bardzo liczna.

Organizator.

Nasi następcy.

Na Krzeszowca jak zwykle nie było mocnych, tu na pierwszym planie.

Było parę podjazdów

i trochę błota.

Huragan w licznym gronie, wrócił z dwoma pucharami.

"Dziadki" mnie dojeżdżają.

Piątek, 3 kwietnia 2009 · Komentarze(3)
Mapka >> Dojazd na Górę Św. Anny

W piękny słoneczny czwartek wybraliśmy się na Górę Św. Anny. Jerzyk z prawej i Leon z lewej mają "grubo" ponad 60 lat, ale niestety nie daję im rady. W tym roku mają już przejechane dużo ponad 2000 tys. km, więc nie ma się co dziwić.


Odpoczęliśmy w amfiteatrze, gdzie Jurek kiedyś występował i barwnie nam o tym opowiadał.

Marcowu Huragan

Środa, 1 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
30 marca 2009 >> 128 km >> MAPKA
Opis linka
Marcowy Huragan.



Zdjęcie Terrago44

Podobno miała być ładna pogoda, więc skrzyknęliśmy się by trochę rozpędzić pociąg zwany Huraganem.



Na początek odwiedziliśmy Terrago44, bo narzekał , że ma daleko.



Potem pomknęliśmy przed siebie , droga zaprowadziła nas do Pszczyny i pięknie odnowionego zamku.



Po południu zrobiło się trochę cieplej, przez Mikołów wróciliśmy do domu. Po drodze robliśmy postoje na posiłki.



Zdjęcie Terrago44

Wracając, w lesie spotkaliśmy Janka, ostro trenuje przed sezonem.

Dzika bestia pożarła naszego Heńka.

Sobota, 28 marca 2009 · Komentarze(4)
(Mój ftp nie działa więc zdjęcia są do kupy , poprawie jak będzie ok )
Wykorzystując , jak zwykle zresztą w tym roku okienko pogodowe, wyruszyliśmy w licznym gronie na eskapadę rowerową. Powtórzyliśmy zeszło roczny wypad do Katowic, pamiętając, że można zebrać niezłe materiały i mapy dotyczące przyszłych wycieczek.
Już przy wejściu okazało się , że musimy poświęcić jednego zawodnika, żeby móc zwiedzać Targi Turystyki.
Los padł na Heńka – oto ostatnie jego zdjęcie, pożegnajcie się z nim.

Muszę jednak opisać jak do tego doszło .
Organizatorzy nie spodziewali się tak licznej grupy rowerzystów i od razu przydzielono nam ochronę w postaci pirata z Karaibów.

Następnie zrobiono nam zdjęcie , aby mieć nas wszystkich w saku.

Potem nakarmili Heńka, żeby bestia miała co przegryźć.

Do besti prowadziła go miła panienka, dla zmydlenia oczu.

Tak więc wracaliśmy bez Heńka.

Jedyną pociechą było, że nieźle się obłowiliśmy.